Witki... No widzę ze kazdy w jakis sposób(intensywniejszych lub mniej) ten dzionek przezyli...
Ja dzisiaj w miarę spokojnie, polatałem dziś troche w południe po Gorzowie... Za paroma sprawami...
Rano sie lekko zpieniłem jak zobaczyłem zderzak zarysowany, teść wieczorem przestawiał ciężarówkę i upsss, sie dopiero w południe jak by przyznał...
Ostatnio edytowane przez TOMAS ; 21-11-2013 o 21:25
|