Zabrałem się za naprawę mondziaka, strzelił rozrząd i zrobił spustoszenie.
Na warsztacie znalazł się drugi silnik z rozbitka i tu dziwna sprawa.
Silnik po zakręceniu wałem blokował się o coś, myślałem, że gościowi wpadła jakaś nakrętka albo coś i leży na tłoku, po ruszaniu silnkiem bez poprawy.
Po zablokowaniu kręciłem wałkiem rozrządu i można wykonać pełny obrót, więc wykluczyłem możliwość zaparcia tłoka o zawór.
Po zdjęciu głowicy nic nie znalazłem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Trochę wilgoci, wyczyściłem wszystko, złożyłem na starej uszczelce dokręcając ręką ale dość mocno i kręcąc wałem wykonał on pełny obrót, przekręciłem wałkiem aby minęły się zawory z tłokami i kolejny obrót.
O co chodzi
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Miał ktoś taki przypadek? Czy tylko ja mam takie dziwne przypadki?