Nie chciałem wkładać kija w mrowisko, bo to jest jeden z ulubionych tematów userów na Forum. Każdy stosuje najlepszy na świecie preparat, a efekty zawsze są... spektakularne.
Tym nie mniej: dobry markowy preparat do czyszczenia całego układu paliwowego lub do wtrysków na pewno nie zaszkodzi, a w przypadku zaistnienia jakiś osadów likwiduje je, absorbuje wodę z paliwa, oczyszcza z nalotów smolistych, sadzy i nagaru końcówki wtryskiwacza.
Ja stosuję preparaty firmy
STP, są wszędzie dostępne, najtańsze są w... Tesco. Preparat do wtrysków leję co najmniej raz na miesiąc (20 zł), w zimę ze względu na kondensację wody w układzie paliwowym dolewam od czasu do czasu preparat do czyszczenia całego układu diesla. Depresatorów w zimę nie stosuję obecnie żadnych, bo jeżdżę na Ultimate i od 10 lat nie miałem nawet w największe mrozy żadnych kłopotów z parafiną w filtrze.
Oprócz korzyści ze stosowania tych preparatów o których pisałem, jest jeszcze jedna i to zdaje się czy nie najważniejsza: mam poczucie, że dobrze dbam o auto...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ale: jeżeli trafisz na odbarwiany kwasem opał, to nic nie pomoże. Padnie pompa i wtryski. Mój znajomy jakiś czas temu zajął się uszkodzonym autem bo nie chciało palić i... poparzyło mu kwasem ręce.
Także hasło "ja tankuję tylko na dobrych stacjach" to nic innego, jak zaklinanie rzeczywistości: sam czytałem w gazecie o wynikach kontroli na stacjach w Warszawie i na dobrej markowej stacji międzynarodowego koncernu wykryto fałszowany opał - zamiast diesla.
Cóż... taki kraj. Masakra.