Cytat:
|
nie jest schładzana chłodnica i co ważne, nie wieje/dmucha/owiewa silnika który, nieschładzany szybciej się nagrzewa.
|
A od razu po odpaleniu ruszasz na autostradę których mamy w brud i gnasz jeszcze na zimnym silniku 150km/h że jest aż tak duży pęd powietrza?
Po to jest termostat a w dieslu dodatkowo mały termostat i podgrzewacz płynu żeby nie robić cyrków z nowoczesnego auta.
Zasłanianie chłodnicy to łatwy krok do przegrzania silnika zwłaszcza w mieście. Można oczywiście po nagrzaniu wyjmować przysłonę. Ale to jest już wtedy cyrk na kołach.
No ale każdy robi ze swoim autkiem to co uważa.
Byle Panowie nie przesadzić. Bo przegrzanie na pewno będzie dużo bardziej niekorzystne niż minimalnie dłuższy nawet czas nagrzania silnika.
Osobiście nigdy nie zasłaniałem niczym chłodnic. A miałem też diesla. I nie było problemów nigdy. Dbałem tylko o to żeby zawsze termostat był sprawny.