Bardziej z Zachodu. We czwartek późnym wieczorem wracałem z Niemiec i momentami na autostradzie nie szło przekroczyć 70 km/godz. tak mocno wiało i przede wszystkim padało, do tego ciemno, światła samochodów z naprzeciwka dawały po oczach, no nie powiem, zmęczony do domu dotarłem. Aż z wielką przyjemnością otworzyłem sobie "Paulanera Hefe-Weißbier Naturtrüb", żona dostała bezalkoholowego "Paulanera Hefe-Weißbier Alkoholfrei", jako że jest w stanie błogosławionym.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jedynie w okolicy Berlina się uspokoiło na trochę, że nawet była sucha droga i można było depnąć i nadgonić, 30km na A2, potem cały zachodni ring i połowa północnego. Dalej już niestety znowu pogoda śnieżno-deszczowa.