Odp: Podgrzewanie plynu do spryskiwaczy
Ja bym się bał, że mi szyba pęknie.
Wprawdzie w meśku mam fabryczne podgrzewanie, ale jak kiedyś z ciekawości po 400 km. trasie włożyłem paluch do zbiorniczka, to płyn był zaledwie letni. Z patentami można przesadzić; jak taki patent podgrzeje płyn np. do 80*C i chluśniesz takim na lodowatą szybę, hmm...
Wiem, że dzisiejsze szyby to nie to samo, co kiedyś w Nysach, w których nagminnie pękały podczas mycia auta w upał, ale jednak bym się obawiał.
|