Dokładnie tak, szczególnie, że indeks nośności wcale nie oznacza tylko samego statycznego obciążenia. Po to jest podawany z zapasem, żeby uwzględnić normalne codzienne użytkowanie. Prosty przykład - montujesz opony o indeksie na styk, lub tylko z leciutkim zapasem, ładujesz samochód do DMC, cała rodzina, pies, chomik i toboły na 2-tygodniowe wczasy. Przecież ci wolno - dowód rejestracyjny pozwala, opony też. lecisz autostradą 150km/h i nagle wybiega ci na drogę zwierzak jakiś, albo widzisz wypadek, albo cokolwiek innego zmusza Cię do awaryjnego hamownia - depczesz z całej siły w hamulec i co? i nagle przednie opony dostają chwilowe, gwałtowne obciążenie znacznie przekraczające ich wytrzymałość! może nawet nie wybuchną od razu (chociaż to wcale nie jest takie pewne), ale na pewno nie zahamujesz na nich tak, jak byś zahamował na właściwych. i kto będzie winien? Producent opon? Niedokładne przepisy, kióre przecież pozwalają? Zużyte zawieszenie?
Nie. Winien będzie WYŁĄCZNIE kierowca, który w pełni świadomie jechał na niewłaściwych oponach. A dotkliwie się o tym przekona, jak mu w razie kolizji ubezpieczalnia odmówi wypłaty odszkodowania.
Na szczęście opony w każdym rozmiarze są produkowane w dwóch indeksach - standardowym i XL, więc możliwości takich idiotycznych kombinacji z nośnością są ograniczone.
Cytat:
|
Są to cytaty ze strony największej chyba hurtowni opon na Śląsku, która sprzedaje setki tysięcy opon rocznie, tak że na 100% to co napisali to prawda.
|
po pierwsze jak jakaś hurtownia coś mówi, to wcale niekoniecznie na 100% to prawda.
A po drugie - jaka hurtownia? To przecież strona producenta opon.