Witajcie. Mam pewien problem. Otóż od pewnego czasu mam problem z prądem w aucie. Raz stanąłem na światłach i zaswieciły mi się kontrolki od abs i poduszek( 2 żółte ) więc myśląc że jeśli zgaszę i odpale jeszcze raz to zniknie. Jednak myliłem się gdy zgasiłem niechciał juz odpalić( coś jakby akumulator słaby, powoli się kręcił rozrusznik i przygasały kontrolki). Zepchnęliśmy go z kolegą na pobocze i po długich męczarniach odpalił ale jak włączyłem światła to zaczął szaleć tzn obrotomierz pokazywał odwrotnie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. i niemiał mocy( pewnie cewka nie dostawała prądu) podjechałem do znajomego podładowałem chwile i jeździ. I tak parę razy miałem że niechciał odpalić akumulator nowy kupiony w październiku marki Voltmaster. Dziś mój tata pożyczył samochód i mówił że musiał 3x Booster'a używać(taki coś przenośne podłączam + - pod aku i odpala polecam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ) podłączyłem go pod prostownik i poszedłem sprawdzić miernikiem i oto wyniki( podpięty miernik pod + i - akumulatora):
bez kluczyków w stacyjce 12.10v
włączony zapłon+nawiew+radio(mam wzmacniacz i subwoofer) 11.58v
odpalony 900 obrotów + radio+nawiew 12.10
Możliwe że alternator umarł już całkiem ??