Pomór jakiś, czy co do cholery, bo i u mnie nagle pojawiły się objawy opisane wyżej przez
robsona, tzn. oprócz tego, że potrafi się tak zamykać i otwierać przez czas jakiś (pracuje tak, jak szatkownik jakiś), to i po zaparkowaniu czyni to z lubością, aż do momentu, kiedy wreszcie uda mi się "wstrzelić" z zamknięciem i zablokowaniem wszystkiego z pilota lub z kluczyka (z uruchomieniem ryglowania).
Zamknięty i zablokowany żadnych głupot nie wyczynia, ale wystarczy otworzyć drzwi a zamek klapy zaczyna żyć swoim życiem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Zachowuje się, jakby np masy poszukiwał i głupiał na ten czas. Ktoś, gdzieś, kiedyś podpowiadał, by to cholerstwo wygrzać ..., no cóż, spróbować nie zaszkodzi, więc jutro się za to wezmę, ale mam poważne wątpliwości, czy to, to.
Co odłączyć, żeby to pieroństwo ubezwłasnowolnić?!