stukanie tylnego zawieszenia
Koledzy, jestem w kropce więc piszę.
Ostatnio władowałem się prawym tylnym kołem w dziurę. Huknęło dość głośno, ale nic, jadę dalej. Nic się nie działo jakieś 20 min. Po drodze były dziury ale zawieszenie wszystko wybierało. Po tym czasie znów j..eb. Dojechałem gdzie musiałem. Trafiłem jakiś warsztat. Pan popatrzył i stwierdził - amortyzator do wymiany. traf chciał, że właśnie skończył się przegląd. Pojechałem na ścieżkę i... każdy amor 70-71% - myślę że całkiem dobrze.
Jeżdżę już tym jakieś 3 miechy i mam ból głowy co z tym zrobić. Generalnie zawieszenie wydaję się że pracuje poprawnie i wybiera dziury, ALE co jakiś czas trafia się taka, która powoduje ponownie walnięcie i przypomina mi że coś jest nie halo.
Co to może być? Czy przy takim procencie sprawności amora może być to tylko jakaś walnięta poduszka, odbojnik? /o ile występuje w tylnym zawieszeniu/?
Bardzo proszę o wszelkie rady.
|