Witam
Mój zajefajny C-MAX jest z 2004r. 1.6TDCI.
Wczoraj wieczorem wróciłem do chaty bez problemów.
Dzisiaj od rana nie mogę wyjechać z garażu.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Silnik nie chce odpalić i słychać tylko jak coś "cyka" jakby przekaźniki.
Myślałem że może coś z akumulatorem, więc poruszałem klymami i dalej nic.
postanowiłem podłączyć na kilka godzin prostownik i również nic nie dało.
(ładowałem na podpiętych klemach)
Teraz w dalszym ciągu nie chce zapalić, dalej mrugają kontrolki i słychać cykanie.
RATUNKU!!! Jutro musze jechać do roboty 70 km w jedną stronę
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Nie ukrywam, że te auto mnie rozpie..... Kilka miesięcy temu musiałem zregenerować turbosprężarkę, ponieważ "brała" olej i się zepsuła.
Po wymianie auto chodziło bez zarzutów.
Obecnie od tygodnia zaczęła mi się zaświecać kontrolka oleju. (Po przejechaniu kilku kilometrów na wolnych obrotach).
Wczoraj nie miałem takich objawów, ale tez pokonałem mały odcinek drogi (jakieś 7 km) i tak jak pisałem auto jechało bez zarzutów.
Co to może być? Ewentualnie co mogę sprawdzić żeby niepotrzebnie nie holować auta do mechanika.
Z góry piękne dzięki