Po wymianie pompy i wtrysków głośno pracuje i skaczą obroty
Ford Modeo titanium X 130KM/2005rok Diesel.
Jakiś czas temu zacząłem mieć problemu z autem, sprężynki, kopcenia aż pewnego dnia auto w ogóle nie odpaliło.
Diagnoza: uszkodzone dwa wtryski - do wymiany.
Mechanik kupił używane wtryski tego samego modelu po czym zostały zregenerowany w firmie która się tym zajmuje.
Wtryski zamontował ale powiedział że nie da gwarancji jak nie zostanie wymieniona pompa paliwa - uległem i wymienił tez pompe.
Koszt - 5000zł i auto miało chodzić jak nowe.
Od razu po wyjeździe z warsztatu zauważyłem że auto pracuje jak ruski czołg, warczy, wręcz ryczy podczas dodawania gazu ( odgłos z okolic turbiny ), nie ma tej mocy co miało nawet z padającymi wtryskami, jest mułowate, zbiera się jak miałoby z 60KM, a nie 130.
Podczas jazdy na 3/4 biegu, prędkość 80-100km/h w momencie puszczenia auta na luz obrotomierz się zwiesza z 3500tys obrotów na 1500/1800 i po malutku opada, a czasami z 3500 spada od razu na 800 .
Kilka razy podczas jazdy po przejściu na luz auto samoczynnie gaśnie.
Podczas większego dodania gazu ( przykładowo w momencie wyprzedzania ) pojawiają się znów spręzynki - tryb awaryjny. Wyłączenie, włączenie auta znikają.
Po zrobeniu 1000 kilometrów miałem wrócić do warsztatu na przegląd pompy i wtrysków. Po wrzuceniu na komputer mechanik stwierdził że:
Pompa Paliwa jest dobra - 300 atmosfer
Wtryski są w przedziale - 0.17 - 0.20 tylko ostatni ma niby 1.02.
Innych błędów pod komputerem brak, lecz jak sam stwierdził może by tu turbine wymienić itp ... tak by znów ciągnąć hajs.
I teraz pytanie, co to może być ? Czy mechanik mógł ingerować w programie tak by auto chodziło aż tak źle? ( chodzi mi o ustawienia podawania pompy, wtrysków, mocy itp ... bo słyszałem że takie rzeczy się dzieją po warsztatach po to by naciągać klientów, a mi się nie widzi dorzucać kolejnych tysięcy do auta).
Dodam że mechanik uświadomił mnie że jak będę chciał auto wrzucić pod komputer, dam do innego warsztatu czy w ogólę będę ingerował coś w silnik to stracę roczną gwarancje na wtryski i pompe, gdyż on chce sam prowadzić to auto by nikt inny nie grzebał.
Panowie liczę na jakieś porady, co myślicie o tym przypadku... ( czy auto mogło zostać tak ustawione żebym myślał że coś się psuje i ciągle dokładał i można to w jakiś sposób sprawdzić, choćby czy została zmieniona wersja oprogramowania czy programu jakiejś rzeczy w aucie?
Ostatnio edytowane przez Andrzej ; 12-09-2014 o 16:42
|