"Szorujący" hamulec tylnego lewego koła
Witam,
tak jak w temacie. Problem pojawił mi się na trasie Kołobrzeg-Munsterlingen (Szwajcaria) około 1100 km, przy 800 km na autostradzie w korku otworzyłem okno i przy powolnym ruszaniu słyszałem tarcie hamulca (dość głośne). Pomyślałem, że może coś wpadło miedzy klocki a tarcze hamulcowe, ale przez resztę trasy problem się nasilał, hałas pod koniec trasy słyszałem już w aucie przy hamowaniu i po ponownym ruszeniu po kilku metrach czasem kilku dziesięciu hałas ustępuje aż do kolejnego naciśnięcia hamulca. Wydaje mi się, że może to być spowodowane tym ze hamulec nie do końca mi od razu odbija. Dźwięk przypomina tarcie metalu o metal. Dodam że klocki hamulcowe były wymieniane przed sezonem letnim czyli ok marca/kwietnia na nowe. Klocki są dość grube jeszcze wiec wątpię żeby to była wina zużycia ich. Aktualnie jestem za granicą i nie mam dostępu do jakiegoś dobrego sprawdzonego mechanika tutaj, wiec jeśli ktoś ma jakiś pomysł co z tym zrobić to proszę zwrócić uwagę na to, że będę chciał ewentualnie zrobić to sam lub z czyjaś pomocą.
|