Cytat:
Nie chodzi tylko o pokazywanie skutków wypadków, bardziej chodzi i zmianę podejścia do jazdy. A dlaczego piszę, że w Polsce? Bo jesteśmy na jednym z pierwszych miejsc w Europie w statystykach śmiertelnych wypadków. Na dowód statystyki za rok 2012. http://europa.eu/rapid/press-release_IP-13-236_pl.htm
|
Pozwolę sobie dodać swoje trzy grosze do dyskusji. O ile ogólnie zgadzam się z kolegą "wrredusek", o tyle statystyki wypadkowe uważam za bardzo ogólnikowe. Być może nawet fałszywe, ponieważ nijak nie odnoszą się do wielu czynników jakie mają wpływ na ich liczbę, a tylko mówią o relacji: ilość ofiar-na milion mieszkańców. Już dawno powiedziano, że sucha statystyka to największe kłamstwo. Tu trzeba wziąć pod uwagę różne czynniki jakie mają na nią wpływ. Drogi, tranzyt, turystykę, warunki klimatyczne, natężenie ruchu, zaludnienie na km2 (piesi) itp, itd. Zebrać to do kupki, zastosować współczynniki i wtedy stawiać Polaków do konta za złe wyniki. O ile wtedy takie by wyszły. Bez tego umieszczanie nas w jednym szeregu z np. Portugalią (tranzyt, klimat), Szwecją (zaludnienie), Niemcami (drogi) itd. jest mało rzetelne.