Po przejechaniu ok. 300km podjechałem dzisiaj pod komputer i niestety wyszło to, czego się obawiałem: przepływomierz. Jak wiadomo, tanie to to nie jest.
Pojawiło się kilka błędów związanych z przepływką, magik stwierdził że to na 100proc. jej wina. Dzisiaj w trasie zauważyłem, iż auto stopniowo traciło wigor i wracało do formy sprzed skasowania błędów, więc chyba miał rację. Bo przedwczoraj po skasowaniu błędów odnosiłem wrażenie jakbym miał V6 pod maską
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dosłownie sekundy przed zamknięciem sklepu udało mi się zamówić przepływkę, jutro rano będzie na sklepie. Niestety oznacza to, iż będę lżejszy o dokładnie 490zł. Ta moja przepływka była już wcześniej przerabiana i kombinowana, więc nie chciałem się bawić w coś podobnego. Zamiennika też nie chciałem testować. A bezpieczeństwo jest priorytetem, bo brak mocy i szarpanie w połowie TIRa to ostatnia rzecz jaką się chce. A przede mną jutro 600km do pokonania, więc nie jeden TIR się trafi
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jak jutro założę przepływkę nową to dam znać jakie będą efekty. Czy po wymianie przepływki powinienem zrobić samoadaptację?