Odp: Co nas spotkało na trasie czyli nasze nagrania z CAR DVR
Przejrzałem wszystkie filmiki kolegi Andrzeja i szczerze mówiąc w niektórych przypadkach włos się jeży na głowie.
Nie da się "ubrać" tego w żadną matematyczno-logiczną regułę, ale w Łodzi w 90% przypadków prowokatorami niebezpiecznych sytuacji są rejestracje EBR, EPA i EZG. Wymuszenia pierwszeństwa, jazda bez jakiegokolwiek użycia kierunkowskazów, parkowanie zajmując 2 miejsca parkingowe, jazda po 2 pasach ruchu jednocześnie, brak spoglądania w lusterka... można by długo wymieniać... Nie wiem jak to jest ale b.rzadko zdarza się żeby łódzka rejestracja jeździła tak słabo po ulicach Łodzi. Zapewne w innych miastach jest podobnie,ale chcę zwrócić uwagę, że przepisy są jednakowe w każdym miejscu Polski. Sposób jazdy powinno się dostosować do swoich umiejętności i znajomości terenu. Kiedyś myślałem stereotypowo, że baba za kółkiem to samo zło i wcielenie szatana. Obecnie twierdzę, że większość kobiet jeździ poprawnie - i to w zupełności wystarcza. Są ostrożne, a na bank ostrożniejsze od facetów. Tak więc nie ma reguł. Albo ktoś jeździ dobrze z poszanowaniem przepisów i innych użytkowników drogi, albo jeździ słabo, nie wie i nie rozumie przepisów, nie liczy się z innymi kierowcami.
Co do trąbienia i "wymachiwania" rękami - myślę, że nie ma to większego sensu w sytuacji gdy kolega z wioski, który przypadkiem znalazł się w mieście i nie potrafi korzystać z kierunkowskazów i lusterek - nie będzie miał nawet świadomości co zrobił źle i po co go opier****. Gdyby z takim usiąść przy kawce i na kartce narysować co zrobił źle, wytłumaczyć mu - to wyjeżdżając spod kawiarni by pewnie zapomniał o co chodzi i zrobił to co zawsze bo ma to w nawyku.
Mnie osobiście relaksuje puszczenie kilku epitetów w przestrzeń. Nie ma innego powodu.
|