Witam wszystkich,
Posiadam escorta 94' 1.8 td 90km
dzisiaj przy okazji ładowania akumulatora zauważyłem, że mam urwany jeden z kabelków idących do "czegoś" na cięgnie przepustnicy. Widać na zdj
http://postimg.org/image/tce6l1co7/
http://postimg.org/image/udefa5tnr/
Eskorta posiadam od niecałego miesiąca. Samochód chodzi dobrze poza tym, że na zimnym silniku troche przebiera i ciężko wkreca sie na obroty podczas ruszania, ale wydaje mi sie że to normalne przy starym dizlu...
Chciałem się zapytać czy ktoś wie od czego są te przewody i czy ten defekt jakoś wpływa na osiągi, spalanie czy ogolnie prace silnika?? z góry dzięki