Oooo, temat dla mnie, bo się biję z myślami.
Nie wiem, może wyjdzie ze mnie blondynka, ale jeśli mam wymieniony "osprzęt", na diagnostyce mieszczę się w normach, a mimo to, moje hamulce to nie igły i mi nie staje!
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. samochód oczywiście (tak jak bym sobie tego życzyła), to mam nie wymienić płynu?
Gdzieś musi być przyczyna. Porównując swojego maxa, mającego nowe klocki i nowe tarcze, mieszcząc się w normie - uważam że hamulce nie działają tak, jak bym sobie tego życzyła, do auta służbowego - gdzie wystarczy lekko pyknąć i samochód staje jak wryty. Pedał hamulca działa ok, nie odnoszę wrażenia jakoby był zapowietrzony, tępy, stawiał opór. Więc gdzie szukać przyczyny?
Chyba trzeba wymienić płyn...Dyskusja jak zwykle ciekawa powyżej.
Dziadek Duńczyk, pewnie płakał jak sprzedawał swoje/moje autko, które jest moją własnością
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jaki miał przebieg, któż to wie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a czy wymieniał płyn hamulcowy - już mi pewnie nie powie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Więc co, wymieniać? Czy nie wymieniać?
Pomijam fakt nakręcania dźwigni handlu, ale w końcu - jeśli jest oferowany w sprzedaży płyn hamulcowy, to chyba trzeba go raz na jakiś czas wymieniać.
Owocna to dyskusja, ale zważcie, że tutaj, rozwiązań szukają często osoby - nie mające pojęcia o WIELU rzeczach w swoich autach. Więc może jakieś konkretne resume? Ja na pewno wymienię. Tylko co zastosować do mojego maxa?