Temat: [Mondeo 1996-2000] Stuki po wymianie wahaczy
View Single Post
Stary 24-02-2014, 12:29   #44
paoloWawa
ford::specialist
 
Imię: Paweł
Zarejestrowany: 08-07-2013
Skąd: Warszawa
Model: Mercedes Klasa E
Silnik: 220d
Rocznik: 2023
Postów: 731
Domyślnie Odp: Stuki po wymianie wahaczy

Odświeżam temat gdyż nie mogę się jednak do tych stuków przyzwyczaić Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

Byłem u kolejnych speców i sprawa się trochę zmieniła, tj. twierdzą oni że tuleje nie pukają (co mi powiedziano na szarpakach) i że wahacze są ok i nie mają luzów, ale nadal nikt nie wie co to jest.

Jak kiwam samochód na bok to nic nie słyszę, więc łączniki raczej odpadają (wymieniane ok 3mce temu). Wymieniane były również gumy na stabilizatorze i wahacze.

Stuki pojawiają się głównie na progach zwalniających, i są wyraźnie słyszalne. Od czasu do czasu oprócz samego stuknięcia słychać jakby skrzypienie. Czasem się też odzywa zawieszenie na rondzie.
Im zimniej tym rzadziej występują objawy.
Nadmienię, iż ciągle mam też przy okazji stuknięć uderzenie w podłogę, doskonale wyczuwalne "na bucie".

Mechanik twierdzi że przyczyna powinna leżeć w kolumnie McPhersona, i zaśpiewał 150zł za wyjęcie jej z obu stron, rozebranie i znalezienie winowajcy.

Czy to uczciwa propozycja Waszym zdaniem? Trochę duży to koszt za samo sprawdzenie, to może lepiej zaryzykować i w ciemno wymienić łożyska i poduszki amorków? Czy opisane przeze mnie objawy by pasowały do tego?

Czy winowajcą może być zmęczona poduszka silnika, co objawia się "kołysaniem" się silnika podczas zakrętów czy progów zwalniających i uderzeń o podłogę? Na szarpakach powiedziano mi że nadaje się do wymiany. Nie wiem czy to ma sens, strzelam sobie po prostu, ale te stuki mnie już bardzo denerwują.

Ostatnio edytowane przez paoloWawa ; 24-02-2014 o 12:41
paoloWawa jest offline   Odpowiedź z Cytatem