Cytat:
|
Według twojej wiedzy i obowiązujących przepisów można do mk4 założyć 15" ?
|
W którym miejscu tak napisałem?
Cytat:
|
Kolega Yatzek zakłada co chce cytuje "jadąc na oponach daleko wykraczających poza homologację (225/40R19 + 255/35R19)". Dlatego jak się już powołuje na jakieś przepisy to pytam jakie ?
|
ŻADNE! Bo nie ma się na co powoływać - w Polskim prawie NIE MA przepisów zabraniających ci zamontować inne rozmiary felg i opon, niż montowane fabrycznie. Jedynym dokumentem regulującym problematykę opon jest
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia
I mówi ono, że:
Cytat:
5. Pojazd powinien być wyposażony w ogumienie pneumatyczne, o nośności dostosowanej do nacisku koła, oraz dostosowane
do maksymalnej prędkości pojazdu; ciśnienie w ogumieniu powinno być zgodne z zaleceniami wytwórni dla danej
opony i obciążenia pojazdu.
5a.49) Dla opon oznakowanych jako śniegowe, zgodnie z dyrektywą 92/23/EWG, dopuszcza się niespełnianie dostosowania
do maksymalnej prędkości pojazdu, pod warunkiem że są one dostosowane co najmniej do prędkości równej
160 km/h, a w pojeździe umieszczono nalepkę ostrzegawczą o maksymalnej prędkości tych opon tak, aby była ona widoczna
oraz czytelna dla kierowcy.
6. Dopuszcza się w celu krótkotrwałego użycia wyposażenie pojazdu w koło zapasowe, o parametrach odmiennych niż
parametry stosowanego normalnie koła jezdnego, o ile koło takie wchodzi w skład fabrycznego wyposażenia pojazdu – na
warunkach określonych przez wytwórnię pojazdu.
7. Pojazd nie może być wyposażony, z zastrzeżeniem ust. 5:
1) w opony różnej konstrukcji, w tym o różnej rzeźbie bieżnika, na kołach jednej osi, z zastrzeżeniem pkt 3;
2) w przypadku pojazdu samochodowego o dwóch osiach z kołami pojedynczymi:
a) w opony diagonalne lub diagonalne z opasaniem na kołach tylnej osi, jeżeli na kołach przedniej osi znajdują się
opony radialne,
b) w opony diagonalne na kołach tylnej osi, jeżeli na kołach przedniej osi znajdują się opony diagonalne z opasaniem;
3) w opony różnej konstrukcji na osiach składowych;
4) w opony, których wskaźniki pokazują graniczne zużycie bieżnika, a w odniesieniu do opon niezaopatrzonych w takie
wskaźniki – o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm, z zastrzeżeniem § 23 ust. 4 pkt 3;
5) w opony o widocznych pęknięciach odsłaniających lub naruszających ich osnowę;
6) w opony z umieszczonymi trwale, wystającymi na zewnątrz elementami przeciwślizgowymi.
|
Oprócz tego jest jeszcze związany z szerokością opon zapis mówiący o błotnikach:
Cytat:
10) w błotniki lub inne elementy nadwozia lub podwozia, o szerokości nie mniejszej niż szerokość opony, a w przypadku
kół bliźniaczych – nie mniejszej niż odległość między zewnętrznymi krawędziami opon; przy czym błotniki samochodu
osobowego i motocykla, przy masie własnej pojazdu, powinny odpowiadać następującym warunkom:
a) kąt opasania koła przez błotnik powinien być taki, aby obejmował co najmniej z przodu 30° i z tyłu 50° od pionowej
płaszczyzny przechodzącej przez oś koła,
b) odległość między zewnętrzną krawędzią błotnika a osią koła w wymaganym kącie opasania nie może być większa
niż dwukrotna wartość statycznego promienia opony,
c) najniższy punkt tylnej krawędzi błotnika lub innego elementu pełniącego jego funkcję znajdujący się w płaszczyźnie
symetrii opony nie może znajdować się wyżej niż 150 mm ponad poziomą płaszczyzną przechodzącą
przez oś koła,
d) błotników nie wymaga się w pojeździe nietypowej konstrukcji;
|
Podsumowując:
Przepisy polskiego prawa (jak i żadnego innego na świecie)
NIE ZABRANIAJĄ montowania opon o rozmiarach innych niż montowane fabrycznie do samochodu pod warunkiem, że opony spełniają powyższe wymogi oraz minimalne parametry przewidziane przez producenta samochodu dla danego modelu/wersji silnikowej/wyposażenia etc.
I dlatego kolega YatzeK miał sobie 19 cali na samochodzie, który fabrycznie miał montowane maksymalnie 17 cali i nigdy nie miał problemów z policją/ubezpieczeniami/diagnostami.
BO MU WOLNO! Wam też.
Ludzie, puknijcie się, przecież gdyby było tak jak piszecie, to WSZYSTKIE firmy tuningowe dawno by padły! Przecież większe felgi i opony to jedna z największych (jeśli nie największa) gałęzi przemysłu akcesoriów motoryzacyjnych! Naprawdę uważacie, ze to wszystko idioci nie mający pojęcia o obowiązujących przepisach i świadomie narażający swoich klientów na niebezpieczeństwo/problemy z prawem? Dlaczego więc nie spłacą milionowych odszkodowań?