Witam.
Wczoraj wróciłem sobie spokojnie do domu z dłuższej trasy i dzisiaj chcąc podjechać do sklepu spotkała mnie przykra niespodzianka.
Mianowicie wsiadam do auta, wkładam kluczyk i przekręcam i nic. Auto nawet nie jęknie.
Immo gaśnie, prąd do stacyjki chyba dochodzi bo słychać jak się wrzuci zapłon charakterystyczny dźwięk taki. Ale jak już się chce odpalić to nawet nie drgnie.
Auto na pych odpala bez problemu, tak samo po zrobieniu go "na krótko" odpala aż miło.
Co może być przyczyną? Czy to stacyjka siadła?
Jakieś sugestie?
Pozdrawiam i liczę na pomoc
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.