2.0 TDDi białe kopcenie i szelest - objawy wielkiego zła?
Witam,
noszę się z zamiarem zakupu Mondeo MK3 z 90 konnym silnikiem TDDi.
Oglądałem dzisiaj model który wpadł mi w oko. Zasadniczo auto całkiem nieźle się zbiera, nie kopci nie sapie, silnik odpalił na dyg i pracował cicho i regularnie ale....
no właśnie... po kilku minutach pracy w rurze pojawił się biały dym ( zakładam że Mondeo jednak nie wybrało papieża). Nie było to jakieś zadymienie po prostu obłoczek wielkości piłki do nogi. Silnik tego nie zauważył, pracował równomiernie i cicho, w tym względzie nic się nie zmieniło. Czy to objaw mówiący "lepiej mnie nie kupuj"?
po drugie podczas jazdy silnik także zachowywał się raczej ok, dałem mu małego kopa na niskich biegach i szedł równomiernie, z lekkim takim zgrzytnięciem na szczycie obrotów. Zastanowiło mnie jednak co innego. Mianowicie pojawił się po tym zabiegu taki lekki szmerek, coś jak wiatrak w komputerze, albo chodzące ogrzewanie tudzież praca jakiegoś siłownika. Czy to turbina? A jeśli tak do trup czy raczej coś koło normalnej pracy?
Słowem wdzięczny byłbym za podpowiedzi z czym mam do czynienia
|