Odp: falujace obroty i napiecie
To może i ja podepnę się pod temat. Witam wszystkich tak na wstepie. Moja sprawa trochę różni się od tej na początku wątku. Foczkę kupiłem ponad rok temu i silniczek chodził bez zarzutu. Później pojawiły sie problemy z odpalaniem na zimnym silniku i stwierdziłem, że warto byłoby to zrobić. Tu chyba był mój błąd, że nie poszukałem lepszego mechanika. Okazało się, że przepływka była walnięta i zrobili regenerację. Niestety nikt się mnie nie zapytał, czy chcę wymienić na nową i po tej operacji mam problem z falowaniem obrotów. Na początku było delikatne, a teraz gdy auto stoi to spadają obroty do 300 obr/min by później ustabilizować się na poziomie 800 obr/min. Czasami jak szybko zahamuje to całkowicie gaśnie. Co ciekawe toczenie sie na luzie, normalna jazda nie powoduje żadnych problemów. Autko na moje oko ma dalej kopa. W sumie nie wiem co teraz zrobić. Szarpnąć się na nową przepływkę czy może wymieniać gumowe wężyki? Silnik krokowy został wymieniony i nic nie pomogło :/ Będę wdzięczny za każdą radę.
|