Odp: Stuki po wymianie wahaczy
Update:
według magika przyczyna leży w tulejach wahaczy, guma jest za miękka i się ugina i wahacz stuka. Potwierdzałoby to diagnozę sprzed niespełna trzech miesięcy wydaną przez diagnostę na szarpakach.
Więc mądry Polak po szkodzie - zamiast wymienić wahacze na chiński shit trzeba było wymienić w starych wahaczach sworznie i tuleje na oryginalne. Potwierdzone po raz kolejny że luzów w zawieszeniu brak, ale to cholerne stukanie do szału mnie doprowadza. Do tego za jednym zamachem zrobię też tarcze i klocki, pokrzywiły się po 6kkm, też chińskie.
Więc robię po 3 miesiącach identycznie tę samą robotę. Wtedy zapłaciłem prawie 1000zł, no i tę kwotę jestem w plecy. Teraz wyjdzie więcej pewnie, bo zrobię to wszystko tak jak się należy (czyli na dobrych gratach).
Co do magla to wpradzie jest ponoć luz, ale na szczęście niewielki, i na szczęście można spokojnie jeździć.
Jutro mechanik ma wszystko rozebrać i przedstawić mi już dokładny kosztorys. Jeśli zamówi części do 17:30 to na piątek rano będą, i w piątek popołudniu odbiorę auto. Jak będę miał jakieś wieści to niezwłocznie napiszę w tym wątku.
Może miałem pecha, a może tak to po prostu jest. Morał jest jeden: szkoda kasy i nerwów na to tanie badziewie. Lepiej dołożyć parę PLN-ów i mieć dobrej jakości części i zapomnieć o problemie. Obym chociaż w piątek był zadowolony, bo na razie to jestem wściekły na siebie za tę grudniową wymianę i w efekcie 1000 PLN w plecy.
Więc okazuje się że od początku miałem poniekąd rację - stuki pojawiły się po wymianie wahaczy, tak jak w tytule tego wątku. Tylko że nikt nie chciał w to za bardzo uwierzyć.
Ostatnio edytowane przez paoloWawa ; 12-03-2014 o 15:13
|