Odp: czy w waszych maxiach buczy licznik
Z drugim się mogę zgodzić - w sumie to go nie rozbierałem, tylko wyczyściłem pędzelkiem ten kurz, który się na łopatkach nagromadził - pomogło.
Co do pierwszego, to z tego co pamiętam nie było to jakoś skomplikowane, tylko jakiegoś chudorękiego/chudoręką najlepiej do tego zatrudnić.
Od strony kolumny kierownika jakoś było do niego dojście. Zejdę do auta, to sprawdzę dokładnie jak. Wyjęcie go to przekręcenie lekko w lewo albo w prawo i pociągnąć do tyłu. Montaż w odwrotnej kolejności.
__________________
Jak mogę, to pomogę
Kontakt: wrzoch(at)gmail.com
|