1.6 tdci 90 KM - poranny brak mocy
Witam.
Na wstępie napiszę, że poczytałem trochę różnych tematów tego typu, ale tak naprawdę ciężko w takim przypadku znaleźć jakieś rozwiązanie.
Prosiłbym o poradę od czego zacząć diagnostykę problemu.
Od jakiegoś czasu trapi mnie poranny brak mocy auta.
Zauważyłem, że ma to duży związek z pogodą. W suchy dzień trwa to krócej lub wcale, w dzień mglisty deszczowy znacznie dłużej.
Po porannym uruchomieniu silnika (samochód parkuje obecnie pod chmurką), silnik pracuje ok natomiast przy wciskaniu gazu reaguje bardzo ociężale. Wzrost obrotów od 2 k do 3 k trwa kilkanaście sekud na każdym biegu.
Po kilku minutach jazu zaczyna coś załapywać i przy wciśniętym gazie coś zaskakuje i samochód rwie do przodu, po zmianie biegu znowu "muł" chwila i znowu rwie.
Mija kolejnych kilka minut i samochód odzyskuje normalna pracę i przyśpieszenie.
Problem tan pojawił sie na jesieni, ale może 3-4 razy na odcinku kilkuset metrów. Po czym ustąpił.
Teraz od około tygodnia powrócił ze zmienną systematyką, tak jak pisałem wcześniej - w sobotę było ładnie i słonecznie i objawu nie było w ogóle, dziś w nocy padał deszcz i brak mocy był wyjątkowo długi, zaczął łapać moc po około 3,5 km jazdy, a "przerywanie" ustąpiło dopiero po 6 km.
Dodam, że na desce nic się nie zaświeca, żadna dodatkowa kontrolka.
Proszę o poradę o czego zacząć, co sprawdzić?
__________________
FF II 1.6 TDCi 90 KM
|