Witam. Mąż siostry ma problem z Escortem MK6 z '94r. Silnik 1.6 16v 90 kuni z podtlenkiem LPG. Po odpaleniu gdy silnik jest zimny obroty faluja. Trzeba trzymac noge na pedale gazu bo samochod gasnie lub obroty faluja pomiedzy 500-1200obr/min. Gdy już silnik złapie temperaturę robi się gorzej. Dodając gazu samochód szarpie, strzela, dławi się. Obroty przy gazie do ziemi nie dochodzą do 1800obr/min i caly czas wariuja. Szybciej niż 30km/h nie pojedzie. Chyba że cudem obroty dojdą do 2100obr/min i przełączymy na LPG. Na LPG tych problemów nie ma. Auto jedzie płynnie, żwawo bez falowania obrotów. Problem jedynie lezy przy jeździe na PB. Czy wymiana/wyczyszczenie krokowca coś zmieni? W innym temacie doczytałen o czujniku położenia przepustnicy. Czy on też powinien zostać podmieniony? W samochodzie wymieniliśmy wszystkie oleje i płyny. Filtry LPG powietrza oleju i benzyny, przewody WN i świece. LPG jest proste na srubke i nie mówcie żeby się tego pozbyć. Po to jest żeby było. Szkoda tylko zimny silnik katowac na LPG dlatego doradzcie co zrobić by w końcu jak kiedyś fordzina jeździła na obu paliwach.
Pozdrawiam
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.