Odp: Hoomorki, dowcipy, kawały itp.
Idzie sobie zakonnica przez park póżną, wieczorową porą.
Nagle zza krzaków wyskakuje jakiś zboczeniec, ciągnię ją w krzaki i
gwałci. Zgwałcił raz i drugi, zostawił i poszedł sobie.
Biedna sponiewierana zakonnica powstała, poprawiła swe odzienie,
padła na kolana i zawołała unosząc do góry ręce:
- "Dzięki Ci Boże, do syta i bez grzechu".
|