Norb.81, wielkie dzięki za wskazówki. Oczywiście po sprawdzeniu głośniki grały w przeciwfazie.
No więc zabrałem się za robotę. Zdjęcie boczków lewych drzwi (przód i tył). Jak zobaczyłem te chińskie papiruski to chwyciłem się za głowę. No ale trudno. Jak już miałem wszystko na wierzchu to włączyłem muzę i odniosłem wrażenie, że membrany wychylają się do tyłu, co powodowało rezonowanie pianki wygłuszającej. Wyjąłem wtyczki i igłą wydłubałem piny. Zamieniłem miejscami i podłączyłem. Przed założeniem tapicerki boczka sprawdziłem czy grają, na razie jeszcze bez odsłuchu testowego. Na oko wyglądało, że membrany wychylają się na zewnątrz. Założyłem boczki i zacząłem testy. Najpierw na radiu.
No i eureka !!!. Bas zaczął naprawdę grać i to bez rezonansów. Poprawiła się scena stereo, choć to dziwne, bo basy mają w tym mniejszy udział. Przyszedł czas na sprawdzenie płytki wypalonej z mp3. Wybór padł na utwór ZZTop Rough Boy. Nie sadziłem, że ten sprzęt może tak zagrać. Bas jest tak mocny, że aż lusterka drżały i to bez przesterowań i rezonansów. Jest czysty i dynamiczny ale bez przesady do analityki sprzętu domowego to mu jeszcze dużo brakuje.
W stosunku do tego co było teraz jest zdecydowanie lepiej. Zamierzałem wymienić 6000 MP3 na Sony ale teraz zmieniłem zdanie. Odtwarzacz gra rewelacyjnie, jest regulacja bas, mid i sopran, osobno dla radia i odtwarzacza, jest MP3, jest BT/VC. Czego chcieć więcej?
Być może wymiana głośników ze zwrotnicą. Ale na razie jestem zachwycony, że tak drobny zabieg znacznie poprawił odsłuch, szczególnie odtwarzacza, bo soprany z radia to raczej symboliczne. Ale jak widać to nie wina głośników.
Na koniec zabawy wpadł do mnie sąsiad, co kosił trawę. Pytał, czy założyłem sobie subwoofer, bo nieźle muzyka basuje. He he he.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.