Cytat:
|
Ja chcę auto którym bede mógł bezpiecznie i trwale jeździć 130 na godzinę, no 140 może.
|
No... to nie takie proste, bo z szybszym mostem dużym Transitem z taką szybkością jechać, z towarem, przy obrotach do 3000, to trzeba trochę depnąć. W zakresie obrotów 2000 - 3000 jest największy moment, ale także wtedy występują największe dawki wtrysku. Taka jazda (z dużą dawką) przez dłuższy czas to prosta droga do skatowania silnika.
Ja mając 140 KM w małym, krótkim Transicie, kiedy jadę 130km/godz przy 3000 obrotów ledwo co dotykam pedał gazu. To jest zupełnie inna sytuacja, silnik pracuje na małej dawce wtrysku i nie są obciążone cieplnie istotne elementy silnika. Natomiast kiedy ja mam pedał w podłodze to idzie z trochę inną szybkością...
Jakiś czas temu na Forum udzielał się sympatyczny kolega Erbi, który mając firmę transportową eksploatuje Transity i Sprintery w transporcie osobowym do Monachium. U niego Transit taki jak mój - 2,0 tdci - zrobił przebieg 1 mln km i silnik mechanicznie był ok. Ale kierowcy jeździli z elektronicznym "kagańcem", czyli ogranicznikiem prędkości. Ja lubię deptać pedały i nie mam ogranicznika - w efekcie zmieniałem silnik po 250.000 km.