Co do uszczelki to za każdą wymianą termostatu idzie też nowa uszczelka więc raczej bym jej nie podejrzewał. Kiedyś delikatnie sączył mi się płyn spod pokrywy obudowy termostatu więc wymieniłem uszczelkę dalej cieknie...kupiłem nową pokrywę znów to samo nie pozostało mi nic innego jak wymienić całą obudowę termostatu a więc i uszczelki jedną od bloku silnika i drugą na termostacie...no wreszcie przestało się sączyć. Jak przestało ciec to zaczęły się wariacje ze wskazaniami temperatury, na początku wariacje w stylu od 90 st na swiatłach i w korku do poniżej 50 przy szybszej jeździe i tak w kółko. W międzyczasie byłem po coś w serwisie to przy okazji chłopaki stwierdzili że wgrają mi nowszy soft bo ponoć tamten nie zbierał dobrze informacji z czujnika. Jak wgrali nowszy soft to nie dość że nie poprawili wskazań temperatury to jeszcze wywaliło mi błąd egr - zaślepka pomogła...problem z temperaturą został do dzisiaj czyli prawie rok czasu. W międzyczasie tak jak wspomniałem potrójna wymiana termostatu płynu i cały misterny plan w ****u. Ostatnia wizyta u fachowców w Świdnicy kosztowała mnie 100 zł za przyłożenie ręki do silnika i stwierdzenie że silnik jest ciepły "jakby miał więcej niż 50 st". A jak chcę mieć pewność to trzeba zacząć wymieniać od czujnika począwszy ale oni go nie mają na magazynie i trzeba sprowadzać więc trzeba przyjechać kolejny raz (kolejne 260km) żeby stwierdzić czy badania organoleptyczne były wiarygodne...tak mi ciśnienie podnieśli chłopaki że z 1 miejsca jakie kilka lat temu zajmowali jako aso ford s Polsce spadli u mnie na ostatnie....tak się zakończyła nasza przyjaźń. No a problem został i bujam się z nim przez całą zimę i wiosnę i chyba się do niego przyzwyczaje bo co mi pozostaje
|