Odp: Zestaw naprawczy czy koło zapasowe
Yaaro - jestem tego samego zdania. Na prawie 900 tys km. gumę złapałem może 3 razy - z czego jeden to komuś się nudziło i spuścił mi powietrze. W poprzednim mondeo zrobiłem 380kkm bez koła zapasowego bo miałem założony gaz.
Jeżeli nie ubezpieczenie opon to nawet zwykłe assistance, które podrzuci auto do najbliższego wulkanizatora - moja żona korzystała z tej opcji w ostatnim czasie - z autostrady do kowala łącznie z naprawą - 1h 20minut od momentu wykonania telefonu.
|