Pęknięty tłok w silniku 1.6 100KM 2009r. - czy warto naprawiać?
Problem dotyczy samochodu żony - C-Max z 2009 r., silnik 1.6 16v (benzyna), przebieg tylko 48 kkm, z czego 34 kkm na LPG (sekwencja BRC). Przebieg pewny, bo auto od nowości jest z nami. Auto głównie jeżdżone po mieście, krótkie odcinki - stąd taki przebieg.
Wszystko było pięknie, dopóki silnik nagle nie stracił mocy i nie włączył się Check Engine. Było to na obwodnicy Trójmiasta, w czasie przyśpieszania pod górkę. Po zatrzymaniu okazało się, że całe przednie koło od strony kierowcy jest mokre od oleju silnikowego, który wyciekał z obudowy filtra powietrza. Potem laweta, warsztat i dzisiaj diagnoza: rozebrali silnik i ukazał się pęknięty tłok.
Nie chcę teraz rozważać, czy to wina instalacji LPG, czy to wina sposobu eksploatacji samochodu (małe dzienne przebiegi), czy to wada wrodzona tego egzemplarza Durateca.
Nie chcę kupować używanego silnika na "alledrogo", bo mają zazwyczaj wyższe przebiegi niż ten nasz.
Zastanawiam się jedynie, czy warto naprawiać ten silnik. Koszt łącznie z robocizną warsztatu może sięgnąć 5k PLN - zakładam, że to górny pułap.
Co byście zrobili na moim miejscu?
Pozdrawiam,
buk07
|