Witam,
jestem nowy na forum i z góry przepraszam jeżeli odpowiadaliście już na to pytanie po 100-kroć.
Mój problem wygląda następująco:
Rano po odpaleniu silnika podczas dodawania gazu tzn już od 1000 obrotów w górę słychać dziwne odgłos jakby od wstecznego. Jest tak mniej więcej do momentu załączenia turbiny. Później dzwięk albo ustaje albo staje się niesłyszalny. Dźwięk jest słyszalny do momentu kiedy auto się nie rozgrzeję. Poźniej zanika zupełnie i tylko na postoju na jałowym biegu (niezależnie od tego czy sprzęgło jest wciśnięte czy też nie) w regularnych odstępach charczy delikatnie jakby coś wpadało w rezonans.
Pomyślałem sobie, że może to być koło pasowe alternatora. Czy ktoś z Was spotkał się z czymś podobnym?
Dodam tylko, że oczywiście jak podjechałem do warsztatu, to silniczek chodził jak pszczółka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Z góry dziękuję za pomoc!