Cytat:
|
Moja noga nigdy więcej tam nie postanie i nie polecam nikomu tych gnojów.
|
Masz pełne prawo i obowiązek podać ich do sądu za wystawienie Cię na utratę życia.
Teraz z innej beczki. Gdy w 2011 roku jechaliśmy z wujkiem po moje Mondeo II, jechaliśmy Dodgem Calibrem mojej ciotki. Kobitka ucieszona, kupiła sobie 3 letnie autko, a że Dodge podchodzi pod serwis Mercedesa i miał jeszcze gwarancję - to też tam musiała coś zrobić przy lewym wachaczu. No więc, wyjeżdżamy z wujkiem o 4 rano, tankujemy ON i w drogę. Po 5 km stajemy na poboczu, bo coś bije w kole. Wujek wychodzi, łapie oburącz lewe przednie koło - a tam luzik i koło sobie lata we wszystkie strony!!!. Mimo wszystko przejechaliśmy 300 km. Przejechaliśmy od Dąbrowy Górniczej do Jarosławia. W Rzeszowie w salonie Mercedesa - panowie serwisanci się przeżegnali. Zdziwieni byli, że nam koło nie odpadło. Wymienili cały wachacz ( a jak!) za 1200zł. Gdy wróciliśmy na Śląsk, ciotka pojechała do serwisu Merca (Zabrze), tam gdzie odwalili fuszerkę, zrobiła wojnę i chłopcy się przestraszyli. Zaproponowali wymianę rozrządu za darmo. Ciocia zapłaciła tylko za rozrząd 2000zł, a drugie 2000 miała w kieszeni, bo robocizna za free
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Także, jeżeli w Mercedesie pracują takie flejtuchy, to w Fordzie też mogą
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dom1n dlaczego to pisze? Żeby Ci uświadomić, że masz duże prawdopodobieństwo wygrania takiej sprawy w sądzie, jeżeli serwis będzie się stawiał i nie chciał słyszeć o ugodzie. Łaski nie robią. Jeszcze raz powtarzam, narazili Cię na utratę życia.