Odp: Zapinanie pasów bezpieczeństwa a wolność wyboru.
Ponieważ moje uwagi cały czas odnoszą się do kwestii pozostawienia mi wyboru i prawa do decydowania czyli wolności, (podkreślę boldem, bo wciąż to umyka) wraz z płynącą z tych decyzji odpowiedzialnością i konsekwencjami, a większość argumentów moich szanownych oponentów dotyczy ubezwłasnowolnienia mnie, wynikającego z tego, że ktoś za mnie decyduje, bo wie lepiej, swoje uczestnictwo w dalszej dyskusji uważam za bezcelowe, bo nijak nie potrafię Was skłonić do zastanowienia się nad procesem, będącym przedmiotem sporu, lecz wciąż wracamy do tego, że pasy trzeba zapinać i dyskusji o tym czy to jest dobre czy złe. Nie to jest dla mnie istotne ale nie potrafię jak widać skierować dyskusji na właściwe IMHO tory...
__________________
|