Cześć będę mam nadzieję bardzo szczegółowy więc moze być przydługawo :-),
Auto to:
- Ford focus 1,6 diesel 90KM
- filtry wymienione 11 dni temu (wszystkie)
- zmieniony olej
- samochód tankowany dieslem z shell (stacja z dużym przerobem).
- akumulator sprawny i zmierzony i naładowany
W ciągu ostatniego roku problem wystąpił 5x przy czym 2 przypadki były blisko siebie
Objawy:
- uruchomienie silnika na zimno (temp otoczenia 9 - 15 stopni)
- silnik gaśnie - ledwo samochód ruszy gaśnie LUB w ogóle nie odpala
- po odczekaniu chwili i ponownej próbie odpalenia nie zapala
- dłuższe mielenie i też nie zapala
- otwieranie maski sprawdzanie wtyczek elektrycznych filtra paliwa i innych które są dostępne - nie odpala nawet po dłuższym mieleniu (15s) - tutaj czas się znacznie rózni - nawet do 20 min prób
- ponowna próba odpalenia - jeszcze dłuższa (20s) muszę to narysować:
DDDDDDDMDDDDDDDMDDDDDDDM gdzie D oznacza mielenie przy rozruchu a M tak jak by już załapywał
- samochód po powyższym odpala ale z konwulsjami silnika co 3 sekundy (szarpie całym samochodem maska byłą otwarta wiec patrzałem prosto na silnik)
- po 30 s problem konwulsji znika silnik pracuje prawie równo*
- przez kolejne dni problem nie występuje (może to być tydzień, miesiąc, kilka miesięcy)
błędy które odczytałem Forscanem:
- P0698 Niskie napięcie w obwodzie C napięcia odniesienia czujnika
- P0087 Ciśnienie w szynie paliwowej/układzie – zbyt niskie
- P1180 Mały wydatek paliwa
Błędy odczytałem pierwszy raz, wcześniej nie miałem okazji (możliwe ze były zresetowane przy wyciąganiu akumulatora). W każdym razie przed wymiana filtrów był tylko jeden U1900 - Usterka magistrali komunikacji CAN - błąd odbioru ale możliwe że jest związany z testami i podłączaniem kabla.
Istotne rzeczy:
Normalnie, przez kilkanaście sekund po odpaleniu silnik pracuje dosłownie odrobinę nierówno -ale wyczuwalnie- w regularnych odstępach aż do lekkiego zagrzania (obroty chwilowo skaczą z 800 na 850) jeśli na jałowym biegu dodam wtedy gazu i utrzymam równo to skoki są większe np przy 1500 skaczą do 1600. Problem znika przy rozpoczęciu jazdy i zagrzaniu silnika. "Konwulsje" o których pisałem były podobne w czasie ale z o wiele większą amplitudą.
W 99,9 % przypadków samochód odpala góra po 2 obrotach.
W którymś serwisie przy wymianie filtrów 2 lata temu serwisant uszkodził mi zaczepy od plastikowego przewodu od odmy (tak chyba się to nazywa fachowo) po stronie silnika, obecnie wszytko jest utrzymywane za pomocą plastikowych zacisków i jest prawie szczelne (piszę o tym bo może to mieć jakieś znaczenie)
Uff
Znalazłem tylko jedna odpowiedź na podobne pytanie (zgadzały się 2 z pośród 3 błędów) - wymień filtr. Ale filtr był wymieniany jw. 11 dni temu.
Pytanie co to z tym zrobić koledzy ? :-)