Temat: [Mondeo 2000-2007] Gaśnie w losowych momentach
View Single Post
Stary 20-06-2014, 21:06   #1
mkalwak
ford::beginner
 
Imię: Maciek
Zarejestrowany: 06-12-2012
Skąd: Wrocław
Model: Mk III
Silnik: 2.0 130KM
Rocznik: 2007
Postów: 13
Domyślnie Gaśnie w losowych momentach

Witam serdecznie,

Mam problem z moim mondeo mk3 2.0 TDCi, 2007r. Na liczniku 140 000 km.

Ostatnio zapaliła mi się kontrolka "sprężynka" i po sprawdzeniu błędów wyszło, że DPF jest zapchany - procedura dopalania nie poprawiła sytuacji, a że już raz go czyściłem rok temu - zdecydowałem się na usunięcie. Usunięcie przebiegło bez problemów (dodatkowo powiedzieli że w komputerze wyłączyli egr) - natomiast chwilę po wyjechaniu z warsztatu pojawił się problem - najpierw pojawiła się sprężynka a po krótkiej chwili auto po prostu wyłączyło się (padło wspomaganie, itp).

Byłem bardzo zaskoczony - pierwszy raz jak moje mondeo zrobiło mi takiego psikusa. Wróciłem do warsztatu i zostawiłem samochód do diagnostyki. Następnego dnia powiedziano mi że wszystkie wtryski i pompa do wymiany... I to pomoże na ten objaw. Wydało mi się to dziwne (i drogie) więc wróciłem do mojego mechanika, a ten zaproponował mi próbę przelewową. Jeden z wtrysków rzeczywiście nieznacznie przelewał, więc postanowiliśmy wymienić zaworek, i zrobliśmy kolejną próbę - wynik doskonały - tak na zimnym jak i ciepłym silniku. Poczytałem trochę forum i postanowiłem jeszcze wymienić czujnik wałka (miałem czarny zmieniłem na szary).

Niestety objawy nadal występują... Generalnie wygląda to tak że jadę sobie róznymi stylami, szybko przyspieszam, katuję go, albo jadę zupełnie spokojnie i nagle pojawia się spręzynka i po któtkiej chwili samochód gaśnie. Zapisałem sobie przejechane kilometry od zgasniecia do zgasnięcia i mam wyniki: 14.1, 14.7, 4.6, 55.1, 22.5.

Co ciekawe jest tak, że jak pojawi się spręzynka i szybko zgaszę silnik (od razu praktycznie) to mogę go od razu odpalić i jest na kolejne kilometry spokój. Natomiast jak zaczekam jakiś czas albo zaczekam aż zupełnie zgaśnie, to następny raz nie chce zapalić (kręci, kręci i nic) dopiero muszę cofnąć kluczyk i zapalić jeszcze raz - wtedy pali bez problemu. To jakoś by mi pasowało do problemów z soft'em na kompie?

Auto jeździ jak burza, przyspiesza ładnie, zapala bez problemu, chodzi równo wszystko wydaje się być ok, ale to gaśnięcie...

* Jeden fachowiec zasugerował (ponoć mierzył) że komputer wysyła do sterownika pompy sygnał do jakiejś formy auto-testu - właśnie zastanawiam się czy po prostu nie dać komputera jeszcze raz do zaprogramowania, może coś tam nie poszlo dobrze jak usuwali dpf?
* Dostałem też info że może być olej w paliwie (od przypchanego dpf'a) - zmieniłem olej i filtr, zalałem do pełna bp-ultimate i przejechałem 100km, ale nadal parę razy zgasł... może więcej go przegonić i minie?

Z góry dzięki wszystkim którym chcialo się przeczytać ten długi post :-).
mkalwak jest offline   Odpowiedź z Cytatem