Dziwna przypadłość po wymianie świec - wypadający zapłon, kable WN?
Witam,
Dzisiaj zabrałem się za wymianę świec zapłonowych w moim c-max'ie 1.6 Duratec 100 km 2004 r. . Wszystko niby było ok., odkręciłem stare świeczki, wkręciłem nowe, oryginalne Motocraft o tym samym numerze, pozakładałem przewody i myślę sprawdzę. Gdy odpaliłem do moich uszu dobiegł mocno metaliczny dźwięk, właściwie stukanie, jednym słowem nie pracował na wszystkich cylindrach (nierówna praca). Dodałem troszkę gazu, mówię może musi się dostosować do nowych parametrów, dostosować mieszankę, ale nic, nawet na chwilę nie zaskoczył na wszystkie cylindry. Zacząłem wykręcać i wkręcać od nowa, założyłem stare świece i to samo, a wręcz czasem jeszcze gorzej. Za którymś entym razem na nowych świecach wreszcie zaskoczył na wszystkie gary, ale na wolnych słychać było takie lekkie cykanie/stukanie coś jak wypadanie zapłonu (dokładnie nie jestem w stanie określić, ale chodzi na wszystkich cylindrach i po dodaniu gazu ustaje gdy są wyższe obroty od wolnych, ale pewnie jest jakiś brak mocy). Poprawiło się po mocnym wciśnięciu części przewodu kabla WN do główki. Pytanie do was co to może być. Według mnie kable WN, bo po mocnym wciśnięciu wyjętego kabla w ręce do główki było lepiej. Kable wpinane książkowo miejscami. Pomóżcie, bo cały dzień się głowie.
Ostatnio edytowane przez wojtekn ; 01-07-2014 o 23:18
|