Cytat:
|
Ja na początku też śmiałem się z tego,że niemiecka chemia piorąco-czyszcząca jest lepsza (żona tak twierdziła, bo miała wcześniej z nią styczność).
Teraz kupujemy tylko w Niemczech, a do grona wyznawców dołączyła już moja mama, koleżanka i sąsiadka.
|
Wiem że to nie główny temat, ale nie wytrzymałem. Jakiś czas temu czytałem artykuł poruszający kwestię proszków do prania. Postanowiono dociec prawdy. Chyba się udało, a jest ona porażająca choć mnie nie zaskoczyła. Najpierw jacyś menago na wysokich stanowiska zaprzeczali jakoby na polski rynek trafiały proszki o innym składzie niż te dla Niemców bo przecież firma i wyrób ten sam. Jednak w końcu ktoś z "góry" sypnął jak się sprawy mają. Otóż np. na Francję dodają o 5% mniej głównego składnika piorącego. Na Polskę jak dobrze pamiętam o 50% mniej zastępując go jakimiś wypełniaczami ! Czym to motywują? Ano tym, że- uwaga!- Polak jest przyzwyczajony przez lata do stosowania dużo większej ilości proszku ze względu na jego słabszą jakość, więc i tak będzie więcej sypał niż potrzeba. Tak więc jest to dostosowanie wyrobu do potrzeb klienta. Czyli że d....ją nas bo takie są nasze oczekiwania. Mają nas za głupków. Niestety podstawy ku temu są rozległe. A osoby które nadal wierzą w tę perfidną propagandę szerzoną przez ostatnie lata jakoby Polska liczyła się w Europie i była stawiana za wzór i szanowana proszę o zaprzestanie bujania w obłokach i powrót na ziemię. Przejrzenie statystyk to ułatwia. Jesteśmy białymi murzynami. I to sprzed dziesięcioleci bo ci współcześni bardzo często mają lepiej. A to jest tylko jeden przykład. Zjawisko jest szersze.