Temat: [Mondeo 2007-2014] Cieknąca klimatyzacja na nogi pasażera
View Single Post
Stary 15-07-2014, 13:11   #41
t.runo
ford::advanced
 
Zarejestrowany: 04-01-2011
Model: mondeo
Silnik: 1.8 TDCI
Rocznik: 2009
Postów: 218
Domyślnie Odp: Cieknąca klimatyzacja na nogi pasażera

Cytat:
Napisał wrozbita Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Witam. Nie mnie pierwszego i nie ostatniego zalało od klimy. Walczę z tym od lata. Pierwsze zalanie to ośmiogodzinna trasa w upale, po pierwszym postoju m(po 4 godz) z otworów nawiewowych leciała taka zmrożona para jak przy ciekłym azocie, mogę nawet stwierdzić że leciały kawałki lodu jak zwiększałem nadmuch.Zalało mnie jak dotarłem na miejsce, po wyłączeniu silnika na postoju. Pomimo iż mam odpływ ( tę część dostępną po str pasażera) drożny, ciekło na wszystkich łączeniach obudowy klimatyzatora (powyżej odpływu)
-Skłaniam się ku temu że tworzy mi się lód na skraplaczu ( często występuje ta usterka w klimatyzatorach domowych, nieraz widziałem)
-W samej obudowie klimatyzatora muszę mieć jakieś nieczystości które nie pozwalają spłynąć do najniższego punktu czyli odpływu
Jeden z fachowców od klimy twierdzi ze jest w układzie jakaś kulka która przytyka otwór odpływowy, że jest brudna i się lepi i ze trzeba po prostu ją wydłubać Wyobrażam sobie że jest to jakiegoś rodzaju zawór zwrotny. Tylko, skoro nawet by była, to dlaczego bez problemu przepychając otwór elastycznym wężykiem nie czuję żadnego oporu co ona sobie luźno tam w obudowie lata?
Proszę forumowiczów o weryfikacje twierdzenia tego fachowca.
Drugie moje pytanie: czy są sposoby na wyczyszczenie obudowy wewnątrz klimatyzatora, rozpuszczenie ewentualnych zabrudzeń?, nie mylić ze zwykłym odgrzybianiem to robię regularnie.
Do serwisu klimatyzacji na pewno pojadę tylko muszę się upewnić co który potrafi i umie.
U mnie też z nawiewów leciała para jak z czajnika, to znaczy leciało zimne powietrze a para powstawała z wilgoci w kabinie. Coś takiego jak para w kuchni po otwarciu okna w zimie. Woda stała pod nogami pasażera z przodu a z tyłu przykrywała dywanik o czym nie wiedziałem bo nikt tam nie jeździ. Mechanik zdjął tą karbowaną rurkę przy nogach pasażera i przetkał ją drutem .Stałem przy nim i widziałem. Obyło się bez silikonowania. Teraz zrobię to sam w razie potrzeby. Przy okazji wyszło na jaw że filtr kabinowy wymieniany w ASO miesiąc wcześniej za który zapłaciłem ok 130 zł nie był ruszany od dwóch lat.
t.runo jest offline   Odpowiedź z Cytatem