Cytat:
|
Marzy mi się taki mechanik jak w "Fani czterech kółek", który się zna, wie jak co działa u umie swoją wiedzę zastosować w praktyce.
|
A komu się taki nie marzy.
Ja ze swoim też walczę. Ma humory, już myślałem, że po wymianie gruchy będzie wszystko pięknie, ale nie. Po co ma być pięknie. Mechaników mam już dość. Albo "przecież jeździ" albo "zrobimy test przelewowy to wszystko wyjdzie" albo "turbina do regeneracji" - to ostatnie było jakieś 60 tys. km temu i jakoś się kręci nadal.
Poważnie myślę o zaślepieniu EGRa - już nawet mam blaszkę, tylko nie chce mi się pod blokiem podszybia rozbierać.
Zastanawiałem się nad wymianą przepływki, ale 500 ponad (nie wiem ile warte Sessanty połowę tańsze) albo tym bardziej używka to słabo. Przydałby się ktoś na chwilę na podmiankę żeby zobaczyć czy to to go boli jeszcze.
No i pozostają podciśnienia do sprawdzenia przy sterowaniu turbo. Czemu nie wsadzili sterowanego elektrycznie jak w 1.8? Byłby jeden problem mniej.