Normalne, że wyżyłowane silniki nie osiągną trwałości i mniejszej bezawaryjności jednostek wolnossących, dodatkowo silnik musi być coraz lżejszy i cieniuje się wszystko co można, stąd pękające głowice czy nawet wały.
Mnie zastanawia, jak wygląda całkowity bilans ekologiczny na przestrzeni 200 tys. km czyli wyprodukowanie silnika, eksploatacja, naprawy i potem utylizacja w kontekście silnika wolnossącego i silnika na downsizingu. Wiadomo, który wygra.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ale Unia wie swoje.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
M...