Cytat:
|
... od momentu pojawienia się dziecka z zazdrością spoglądałem na roletki.
|
to jest mocno przekonywujący argument. Do ostatniego wyjazdu odstawiałem manianę z jakąś "pieluchą" przytrzaskiwaną szybą. Po lekturze padła decyzja na montaż tychże cudeniek chowanych w drzwiach. Niedogodnością niestety to ch0lerna New York/Ebony (czy jak ją tam zwał), której na znanym portalu z fabrycznymi roletkami jak na lekarstwo. Stąd decyzja o cięciu oryginalnych boczków, mniej-więcej pasek o szerokości 1 cm pomiędzy już istniejącymi rowkami na zatrzaski ramki. Pierwsze drzwi cięte nożem introligatorskim (duuużo "cza" czasu ~3h), drugie potraktowane wiertarką do naniesienia otworków najmniejszym wiertłem do drewna wzdłuż obydwu linii cięcia. Dalej wspomniany nóż do wygładzania nierówności. Z drugimi uwinąłem się w niecałą 1h. Po założeniu ramek dokładność wykonania otworów i tak nie ma znaczenia, gdyż są one (otwory) przysłaniane - oczywiście byle by nie były szersze od samych ramek-maskownic. Koszty boczków (poliftowe chyba z wersji Ghia) z przesyłka 300PLN (może i delikatnie przepłaciłem) + 16PLN za jeden haczyk który "się ułamał"
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
pozdrófka