Po czterech godzinach walki wszystko zrobione. Okazało się że to rzeczywiście był katalizator, który w dodatku, był od spodu lekko "puknięty". Wkład w połowie był pokruszony, co bardzo ograniczało przepływ spalin.
Po wyjechaniu na drogę okazało się że nie poznaję własnego autka
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Rozwiązało to obydwa moje problemy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Nie wiem teraz tylko, czy muszę jechać do gazownika, żeby mapy mi nowe ustawił? Niby autko śmiga tak samo dobrze na gazie jak i na paliwie, ale gaz był zakładany, gdy moc miał bardzo słabą i spalanie pewnie też.
Pozdrawiam