Po wykręceniu kolektora okazało się, że ostatni motylek jest wyłamany i leży na dole kolektora. Jutro jadę kupić nowy komplet motylków. Co do oleju to było go troche na ściankach kolektora, nawet trochę więcej niż trochę
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Czyli wniosek? pierścienie olejowe?
PS. Właśnie wyczytałem że powodem zalanego kolektora może być także "separator oleju" zaworek odpowietrzający...
Ok, doczytałem w paru postach, że to mało prawdopodobne aby winny był separator, no nic jutro go wykręcę i przeczyszczę, a jeżeli nic nie pomoże to w najbliższy weekend silnik do remontu.
Takie pytanie jedno, jeżeli sam wymontuje silnik i zawiozę go do regeneracji, zmniejszy to sporo zmniejszy to koszt ogólny "operacji"?
Hmm im więcej czytam tym większy mam kocioł w głowie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. przy padniętych pierścieniach olejowych samochód powinien dymić bez zwiększania obrotów (bynajmniej tak jest w znacznej większości przypadków).
Znalazłem sposób na sprawdzenie pierścieni, a mianowicie odkręcenie wlewu oleju i uruchomienie silnika, jeżeli zacznie wyrzucać olej to znaczy, że na pewno pierścienie... ale czy czasami tak jak z pomiarem ciśnienia, brak wywalania oleju udowodni jedynie szczelność pierścienia ciśnieniowego?