Witam, walki ciąg dalszy, wiec dzięki info od kolegi Wip, jak montowane sa listwy,zdemontowałem je dzisiaj z obu stron.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Miałem w planach zakleić wszystko klejem do szyb, uszczelnić wszystko to co będzie podejrzane , ale klej jest takim specyfikiem ze raz położony zostaje na wieki wieków.
Po demontażu listew umyłem z resztek kleju rynienki i wyczyściłem dokładnie miejsca gdzie montuje się relingi, i oczom moim ukazał się taki widok, szara masa klejąca, wyglądała jakby ktoś ja wcześniej już kładł a pod nią blacha i resztki różowego uszczelniacza:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Stara taśmę z listew tez nie łatwo było usunąć ale się udało:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
No, to teraz do rzeczy, polewanie wodą zacząłem od dołu czyli od wysokości tylnej prawej lampy, bez efektu, potem wyżej wlew paliwa, tez bez efektu, potem grubo lałem po tylnej szybie, naprawdę wody nie żałowałem i nic sucho, wiec gdy już miałem zdemontowane listwy zacząłem lać wodę po tej rynience i kurde tez nic, no dzisiaj woda się nie lała do środka, a wczoraj leciało jak z kranu, wiec zgłupiałem, sucho, ale to może dlatego ze fura stała w pełnym słońcu dzisiaj i może się uszczelniła sama fizyka swoje zrobiła.
No ale nie widac efektu lania wody jak w dniu wczorajszym, zacząłem oględziny i znalazłem mega pękniecie na łączeniu blach w tylnej części dachu:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Myślę sobie zakleję to tym klejem do szyb, kupiłem wszystko podkład pod klej pistolet do kleju ale stwierdziłem ze się wstrzymam, bo jeśli to nie będzie to tego kleju już nikt nie zerwie, bez uszczerbku dla lakieru.
Zająłem się tez uszczelnieniem jeszcze raz przelotek w klapie, oraz prowadnicy lampy prawej, zdemontowałem i zmontowałem ponownie na silikon, niwelując w ten sposób miejsca potencjalnych przecieków:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Po wyjęciu lampy ukazała się wnęka i mogłem zrobić foto miejsca z którego wczoraj leciała woda po kablach, oraz wnęka nadkola i widoczne zacieki:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
No i w ten oto sposób nie wiem co robić dalej, wstrzymałem się z dalszymi działaniami, ze względu na to jak pisałem wcześniej iż klej do szyb wg mnie to jedyne skuteczne rozwiązanie będzie , ale jeśli się okaże ze po jego zastosowaniu woda dalej leci, to będzie lekki kibel, same listwy tez mam zamiar przykleić na klej do szyb, ale to na samym końcu.
Postanowiłem poczekać jeszcze z dzień lub dwa, i zobaczę co powiecie, kleić teraz czy jeszcze poczekać ,a może jednak oddać furę do serwisu i niech szukają skad leci ta woda?????W sumie lwią część roboty zrobiłem już za nich….