Odp: Brak mocy, spala olej, szybko się nagrzewa - kompletny opis problemu i działań
Panowie, zgłupiałem.........więc zacznę od tego co zrobiłem wczoraj, a mianowicie wywalenie klapek przepustnicy, napomnę także że kolektor był mokry od oleju.... tak tak wiecie juz o tym.
Więc po powrocie z pracy samochód odstał ponad 2h. sprawdziłem olej - okolice minimum. świece - czarne, po zaświeceniu do gniazd - mokro.
Postanowiłem zrobić test, przejechać się na prostym odcinku gdzie można depnąć. Okazało się, że na każdym biegu dobijał 6k rpm...... no nic tłumaczyłem sie, że nie ma oleju więc nie ma czym się dusić i idzie, aha co do dymienia to dymił ale nieznacznie (ZNACZNIE mniej niż wcześniej).
Podjechałem pod dom, pozwoliłem mu trochę ostygnąć i wlałem oleju (max) i myślę sobie - no tez zaczniesz znowu wariować -. Jadę w tę samą trasę, pierwsza prosta... trójeczka i noga w w dechę...... obroty doszły do ~4,5k rpm i nagle poczułem buta............. i w chwili dokręcił do 6k rpm. No i w tym momencie poczułem się jak idiota....... każdy bieg bez problemu, dymienie.... w lusterku nic nie widziałem ale znajomy mówi ze trochę dymi..... ale znacznie mniej niż wcześniej.
Tylko jedno ale, w momencie kiedy poczułem "nagły przypływ mocy" zapalił mi się check engine.
Czyzby pojawił się winowajca... oxygen sensor?
|