Odp: 2.0 tdci dławi sie i nie wchodzi na obroty
No i przyszedł czas na podsumowanie tematu . Winna była pompa paliwa. Po porównaniu parametrów z innym mondkiem wyszło ,że podaje połowę tego co u zdrowego osobnika i stąd te zmulenia przy wyższych obrotach pod obciążeniem.
Tak dla potomnych: przy podobnych objawach warto spuścić paliwo z baku i zobaczyć czy są opiłki. U mnie to wyglądało jak przy szukaniu złota , na dnie czarnego wiaderka mienił się złoty piasek. W filtrze paliwa nie było żadnych opiłków więc jego sprawdzenie nic nie da i trzeba spuścić paliwo (myślę ,że po niewielkiej próbce będzie widać czy są opiłki w paliwie).
Co do genezy uszkodzenia pompy to mam własna teorię: zacinał mi się pływak w baku ,dzięki czemu stanąłem bez paliwa ( przy wskazaniu że mam jeszcze 150 km) tak ze trzy może cztery razy. Skutkowało to bezsensownym kręceniem na sucho. Mechaników u których serwisuję samochód też musiałem nauczyć jak w trzy minuty samemu odpowietrzyć układ np. po wymianie filtra paliwa. Reasumując pompa miała za sobą z pięć może sześć incydentów z dość zawziętym kręceniem na sucho i myślę ,że to był jej gwóźdź do trumny.
Polecam zmontować sobie własny zestaw do odpowietrzania bo widzę że większość mechaników niema bladego pojęcia jak odpowietrzyć mondeo, przez co zarzynają w nich pompy. Mechanicy byli pod wielkim wrażeniem jak sam w 5min z wyjęciem sprzętu z bagażnika odpowietrzyłem i odpaliłem samochód kręcąc krótko góra trzy razy.
|