Tak się składa, że ja już przerobiłem układ wtryskiwaczy w ff 1 2004 rok kombi 1.8 tdci. U mnie "objawy" pojawiły się pod postacią gaśnięcia silnika w czasie jazdy, zapaleniu się kontrolki świecy żarowej. Po odpaleniu wszystko znikało i jechała foczka dalej. "Mięchanik" , bo inaczej nie powiem, stwierdził, że to kiepskie paliwko i należy dodać środek na czyszczenie wtrysków i zatankować dobre paliwo, by przeczyścić układ. Tak też zrobiłem. Poprawa się pojawiła tak jak i mój uśmiech ulgi. Ale po kilku miesiącach jadąc sobie raczej niewolno nagle pojawiło się "stukanie" w kierownicę niemal jak przy kapciu. Po zatrzymaniu foczki na wolnych obrotach silnik kategorycznie nie chciał współpracować - gasł. Dojechałem, do tym razem, prawdziwego mechanika, który najpierw próbował mnie doprowadzić do stanu w którym mogłem bezpiecznie przyjąć cios na klatę. A potem rozebrał układ posprawdzał co się dzieje i poinformował o mozliwych wariantach naprawy.
1. Wymiana (regeneracja wtryskiwaczy - ok. 1600 - 2000 zł ale to jeżeli foczka ma być szybko sprzedana na zasdzie zgniłego jaja.
2. j.w. plus naprawa lub regeneracja pompy dodatkowe 600-1300 zł to opcja minimum gdy chcemy samochód sprzedać w ciągu 1\2 roku.
3. j.w. plus wyjęcie zbiornika paliwa, czyszczenie zbiornika i całego układy wtryskowego w celu usunięcia wszelkich zanieczyszczeń plus wymiana filtrów wersja dla dalszego użytkowania pojazdu czyli łączny koszt 3500-4000zł
Ja wybrałem wersję nr 3 jeżdżę foczką i łykam neospazminę zapijając melisą. Ajak mnie wkurzy jeszcze raz to opchnę ją teściowej.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.